Po prostu zapraszam...
X

captcha

Bogdan Zdrojewski #1Bogdan Zdrojewski #5Bogdan Zdrojewski #6Bogdan Zdrojewski #4Bogdan Zdrojewski #2

Zdrojewski: "Marzyłem o odpoczynku od polityki, ale dziś to raczej niemożliwe"

2019-08-3

Wybory parlamentarne 2019. Barbara i Bogdan Zdrojewscy ogłosili, że wspólnie będą kandydować do Senatu, choć wciąż nie mają poparcia Platformy Obywatelskiej. - Moja decyzja jest prawie ostateczna - mówi Zdrojewski.

Marszałek zastąpiła Barbarę Zdrojewską na czele listy. Dlaczego pana żona woli Senat od Sejmu?

– To pytanie do niej, ale mogę powiedzieć w dużym skrócie, że z podobnych powodów co ja. Nigdy nie dążymy do tego, by mieć określone stanowisko czy pozycję dla niej samej. Nie interesuje nas władza dla władzy czy mandat dla mandatu. Musimy wiedzieć, co z nim chcemy zrobić, jaki mamy pomysł na określoną rolę. Oboje patrzymy na obecny Sejm ze sporym dystansem i pewnym zażenowaniem. Mamy pewność, że nasze predyspozycje, kompetencje i doświadczenie będą w tej izbie dużo gorzej wykorzystywane. Odnalezienie się w konkretnej roli to też element zawodowej wiarygodności.

Były poseł i minister kultury nie odnalazłby się w Sejmie?

– Nie o to chodzi. Jestem politykiem niezwykle zdyscyplinowanym, punktualnym, przywiązującym dużą wagę do merytorycznych debat. Świadczy o tym miejsce, jakie zająłem w PE, gdzie znalazłem się w pierwszej piątce eurodeputowanych (na 751) najrzetelniej wypełniających posiadany mandat. I nie chodzi tu o jakiś ranking, lecz zobiektywizowany, formalny udział w sesjach, komisjach, głosowaniach.

Dziś nasz Sejm jest mocno rozdygotany, z niezwykle emocjonalnymi debatami, ograniczonymi do minimum dyskusjami merytorycznymi i chaotyczną organizacją pracy. Zakładam, że są osoby, który świetnie się w tym czują, odgrywają określone role i mają też z tego określoną satysfakcję. Mój styl pracy, pewna pedantyczność byłyby jednak w tych warunkach rodzajem dziwactwa. Patrząc natomiast na izbę wyższą, Senat, jestem przekonany o możliwości pełnienia mojej roli zgodnie z predyspozycjami. Podobnie Basia, która dziś jest wyjątkowo wysoko oceniana w Senacie, a pracuje w niezwykle ciężkiej komisji ustawodawczej.

KO – jak powiedział pan w jednym z wywiadów – powinna przyjąć wasz start z entuzjazmem. Ale na razie go nie widać. Grzegorz Schetyna wciąż nie podjął decyzji o kandydatach do Senatu. Nie powiedział też, czy państwo Zdrojewscy będą mieli poparcie Koalicji w wyborach.

– Wypowiedź przewodniczącego PO składała się z kilku elementów. W pierwszym potwierdził posiadane przez nas kompetencje i możliwości wyborcze. Tak należy odebrać propozycje liderowania w wyborach do Sejmu. Drugi element to potwierdzenie otwartości na naszą deklarację startu w wyborach do Senatu z dwóch różnych wrocławskich okręgów wyborczych. Tylko z trzecim elementem mogę się nie zgodzić – ze stwierdzeniem: „Bogdan i Barbara dzielą Wrocław”. My nie dzielimy miasta, my je łączymy.

 

Przeczytaj cały wywiad na: http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,25050894,wybory-parlamentarne-2019-czy-wroclaw-zaglosuje-na-zdrojewskich.html

 

« powrót

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.